niedziela, 7 września 2014

KONKURS

Gratka dla wielbicieli  ręcznie robionych dywanów.

.
Idealny do pokoju dziecięcego, sypialni lub salonu  bladożółty dywan o średnicy 100 cm
może być Twój !









Aby stać się jego właścicielem wystarczy napisać w komentarzu  D L A C Z E G O

 ten  dywan powinien leżeć właśnie w Twoim domu.

Należy również umieścić baner KONKURSU na swoim blogu.

 Osoby bez bloga proszone są o podanie adresu e-mail


Na komentarze czekam do  20.09.2014 

Właściciel dywanika zostanie wybrany i ogłoszony 21 września 2014.



Serdecznie zapraszam

55 komentarzy:

  1. dlaczego? Nie wiem co napisać by wygrać...
    Bo jest wspaniały i piękny! A kolor ten idealnie wpasuje się w przestrzeń mojego salonu...
    I będę z niego dumna najbardziej na świecie i będę się mogła nim wszystkim pochwalić...

    Bardzo chcę go mieć! B A R D Z O!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego ten dywan ma być mój ? Ponieważ w pełni pasował by do serca mojego domu - czyli mojego salonu. Mój salon to kolory ziemi ożywione właśnie żółtymi dodatkami. Obecnie poszukuję dywanika do mojego salonu, szukam czegoś wyjątkowego, uniwersalnego, czegoś co podkreśli białe deski i naturalność tego czym się otaczam oraz sprawi, że odwiedzający mnie goście będą go dotykać, zachwycać się, podziwiać...nawet zazdrościć ;). Ten dywan będzie idealny w moim salonie.
    Pozdrawiam serdecznie. Banerek na deco-szuflada blog. Isz

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten żółciak muuuuuussssssiiiiii być MÓJ, bo ja uwielbiam Delińska Design! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego ten dywan ma być mój? Ponieważ jako fanatyk wyrobów hand-made uwielbiam otaczac się przedmiotami z duszą. A takie są właśnie przedmioty wykonane ręcznie. Każdy jest niepowtarzalny, jedyny i wyjątkowy. A Wasz dywanik właśnie taki jest. A ponieważ otaczałyby go w moim mieszkaniu głównie tego typu wyrobu czułby się jak u siebie w domu:) Do tego jego bladożółta kolorystyka w otoczeniu sosnowych mebli i bieli prezentowałaby sie u mnie wręcz idealnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego moj...bo to wymarzony prezent, od dawna. Niestety moj mąż pomimo noszonych soczewek jest slepy jak kura noca. Nie zlicze juz ile razy zostawialam otwarta stronke na Pani sklepie przy okazji wspominajac o zblizajacej się okazji na którą moznaby ów nabyc. Albo ja jestem malo przekonujaca albo mój mąż odporny na sugestie. A te dywany sa przepiękne. Bardzo oryginalne I fakt ze zrobione recznie czyni je jeszcze bardziej wyjątkowymi. I moze większość moich koleżanek uznalaby to za dziwne ale tak - chciałbym dostac na urodziny DYWAN ;-)

    Nie mam bloga, gdzie podac adres email?

    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz zostawić tu, możesz wysłać na maila
      Pozdrawiam serdecznie
      Iwona

      Usuń
    2. joanna.luczak81@gmail.com

      Usuń
  6. Ten dywan miałby w naszym mieszkaniu doborowe towarzystwo w postaci nie tylko rodzimego rękodzieła ,ale również przedmiotów vintage - z duszą. Myślę, że taka perełka zasługuje na doborowe towarzystwo :]
    Poza tym kochamy żółty kolor -a to taka plama słońca-idealna ,żeby ocieplać jesień :}}}

    OdpowiedzUsuń
  7. Bo lubimy z synkiem oglądać świat z innej perspektywy - leżąc na podłodze, bawimy się w krasnoludki, które odkrywają domowe meble i sprzęty na nowo; przymykamy oczy i wyobrażamy sobie, że kolorowe plamy od patrzenia w kierunku światła są zaczarowanymi stworzeniami albo przedmiotami; obserwujemy sufit i rysujemy na nim palcami chmury zmieniające kształty czy migoczące gwiazdy... Dywan byłby naszym dywanem latającym, naszą "bazą", przystanią podróży, naszym statkiem kosmicznym i miękkim posłaniem...

    (plakat umieściłam na marta-nefertari.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo jesienna chandra mnie dopada...Bronię się przed tym, jak tylko mogę, spycham złe myśli o zbliżających się krótszych dniach w kąt...Potrzebuję jednak impulsu, akcentu jakiegoś do wytworzenia "hormonu szczęścia", a serce mocniej zabiło gdy zobaczyłam ten dywan. Wiem, że może się on kojarzyć z kolorem opadających liści i ciepłym kubkiem herbaty i książką i kocem i wszystkim tym, co tylko jesień może przynieść. Dla mnie jest on jednak kolorem delikatnego słońca, rozgrzanego piasku, dojrzałego zboża i pękających kolb kukurydzy - kolorem sierpnia po prostu. Idealnym wspomnieniem, błogim spokojem i szczęściem samym w sobie. Gdyby u mnie zagościł, to bladożółte gruchy na ścianie, bladożółto-zielone tło grafiki Kulisiewicza miałyby piękne towarzystwo, a myśl o zbliżających się jesienno-zimowych nocach nie byłaby już taka straszna ... I kto wie, może stąpając po miękkim splocie łagodniejsze byłoby przestawienie się na ciepły kubek herbaty, książkę, koc i to wszystko co jesień przynieść mi może...?
    Rozpaczliwie zaciskam więc kciuki.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm. Dlaczego ten dywanik? Bo nie mam tak zdolności, chociaż bardzo chciałabym mieć. Szydełko to dla mnie czarna magia, a te dywany są cudowne. Jestem pewna, że ten dywan byłby ostatnim elementem naszej małej biblioteczki, którą stworzyliśmy z myślą o naszych dzieciach. Na nim poznawałyby przygody "Dzieci z Bullerbyn" i opływałyby świat w 80 dni. Takie marzy mi się zastosowanie tego dywanu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlaczego? :) Po pierwsze: brakuje mi w saloniku, a żółte mam akcenty - pasowałby :); po drugie: żółty kojarzy mi się zarówno z letnim słońcem, jak i jesiennym kolorem liści - dlatego właśnie ten kolor długo w moim domku pomieszkuje :); po trzecie: jeszcze nigdy nic nie dostałam w takiej "rozdawajce" i mi troszkę smutno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, jak się ucieszyłam, gdy zobaczyłam ten konkurs! Oczywiście ustawiam się w kolejkę po ten piękny dywan. Dlaczego? Bo chciałabym mieć kawałek słońca w swoim domu - okrągłego, bladożółtego słońca o średnicy 100 cm i misternych splotach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie na taki dywan czekał mój wyremontowany w zeszłym roku pokój.
    Znalezienie czegoś żółtego, co pasowałoby stylistyką do wnętrza graniczyło z cudem.
    I cud się stał właśnie teraz! Gdybym wygrała mogłabym powiedzieć, że projekt remont mam wreszcie zakończony!
    To taki pokój, w którym wiele rzeczy jest żółtych... słoneczny... optymistyczny... taka sypialnia, garderoba i pokój do pracy w jednym... 3 w 1 :)
    ewelina.jaroszczuk@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Dywan powinien leżeć w moim domu, ponieważ... planujemy z narzeczonym zakup mieszkania, które chcemy urządzić w całości pięknymi, ręcznie robionymi przedmiotami, wspierając polskich artystów. A dywan ten jest na liście tych rzeczy, od kiedy zobaczyliśmy go na targach designu w CSW.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HELP jak wrzucić baner na bloga?

      Usuń
    2. Nie wiedziałam jak dodać, więc dodałam jako zdjęcie w poście. Mam nadzieję, że tak jest ok?

      http://magdalena-k.blogspot.com

      Usuń
  14. Witam. Dlaczego powinien być mój? Zachwycił mnie od pierwszego spojrzenia. Chciałabym aby zdobił mój dom. :) Nie mam bloga, podam mail: paulinacieslak7@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Straciłam rozpęd w dopieszczaniu naszego mieszkania. Nie wiem, dlaczego. Przez inne wydatki, wakacyjne wyjazdy, lenistwo, brak pomysłu??? Moja werwa nagle się wyczerpała i wciąż czekam na jakąś inspirację, pozytywnego kopa, żeby znowu ruszyć!
    Na zawieszenie czeka półka na plakaty i grafiki. Te wciąż w rulonie... Dwie z nich z radosnymi, energetycznymi żółtymi akcentami. Pasowałyby do dywanu i szarej kanapy idealnie :)
    Może ten dywan stałby się u mnie latającym dywanem? A raczej dałby mi w końcu skrzydła? :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. To nie jest dywan, jestem prawie pewna, że to jest słońce :-) �� Ciepło się robi od samego patrzenia, w mojej dziupli zwanej szumnie mieszkaniem ,wiecznie brakuje słońca bo okna są od północy... i stopy by ogrzał i usiąść na nim przyjemnie... ehh... rozmarzyłam się... ☺ ale marzenia prędzej czy później się spełniają ☺ pozdrawiam-Agnieszka anezaw@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabym ten dywan bo tak naprawdę jego wartość jest nie do oszacowania. To rękodzieło, a więc przedmiot wyjątkowy i niepowtarzalny, wykonany przez osobę, która poświęciła swój czas, wykorzystała swoją kreatywność i włożyła w proces tworzenia swój wysiłek i serce, aby mógł powstać. Każde dzieło w jakiś sposób odzwierciedla osobowość twórcy, jego charakter i miłość do sztuki, niezależnie w jakiej jest postaci. Dzięki temu mając w domu taki dywan, jesteśmy w posiadaniu czegoś naprawdę wyjątkowego, co nadaje charakter wnętrzu, ale nie ten z taśmy fabrycznej, ale ten który jest cząstką samego artysty. Bo artysta w każdym dziele przekazuje cząstkę siebie. :) <3

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdybym miała taki dywan to... nie musiałabym w okresie jesienno-zimowym chodzić w podwójnych skarpetach ;) a poza tym ja w domu w ogóle nie mam ani jednego dywanu...ehh...czas to zmienić! ;) Pozdrawiam Cię Iwono!

    OdpowiedzUsuń
  19. Taki dywan to moje marzenie. Uwielbiam rękodzieło, sama stawiam pierwsze kroki w robieniu na drutach i szydełkowaniu. Efekty mojej pracy można zobaczyć na moim blogu. Niestety dywan to dla mnie jeszcze wyższa szkoła jazdy. Gdybym stała się posiadaczką tego dywanu, oddałabym go mojemu synkowi. Biedak nie ma dywanu w pokoju bo jak na razie nic się mamie nie podobało (aż do teraz). Rany ale byłby to piękny prezent :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten dywan to spełnienie moich marzeń. I nie są to tylko marzenia o posiadaniu ciepłego, przytulnego ogniska domowego, ale przede wszystkim o powrocie do natury. Ten dywan to jest przekrój ogromnej beli sprasowanej słomy ze ściętego niedawno łanu mazurskiego zboża, suszącej się leniwie pod moimi powiekami. Już nawet czuję, jak on pachnie...
    trysha@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Od zawsze mam słabość do dzianin. Dywan w tak pięknym, ciepłym kolorze na pewno uprzytulniłby wnętrze. Jego moc jest w prostocie. Wymarzony dywan do pokoju mojego syna,wyglądałby pięknie na drewnianej podłodze przy białych meblach i białych zasłonach. Banerek konkursowy na moim blogu http://gosiago-scrapki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Chłodny jesienny poranek. Powoli wystawiam nogi spod kołdry. Jedna... Druga... Moje stopy wystają już poza krawędź łóżka. Zaraz będę musiała się z tym zmierzyć. Zimna podłoga, kapcie wkopane gdzieś pod łóżko przez dziecko w trakcie nocnej eskapady. Ech... Ale zaraz, zaraz. Badam podłoże palcami stóp. Przyjemna faktura, ciepło dzianiny... Bosko. Wreszcie poranne wstawanie nie graniczy z cudem!

    OdpowiedzUsuń
  23. Dlaczego??? Bo jest piękny! Bo jest cudny! Bo jest śliczny! Bo ma taki słoneczny kolor, który będzie otulał swoim urokiem szaro-bure dni :) Bo marzeniem mym jest mieć taki dywan! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dywanik jest niewątpliwie urodziwy. A dlaczego ja . . . . . Jestem w nim poprostu zakochana. Niestety miłość ta jest tylko na odległość, poprzez ekran monitora. Nie będę oryginalna jak wspomnę iż byłby idealny w każdym zakątku mojego mieszkania. Cóż obecnie pozostaję nadal w rozmyślaniach o NIM . . . i czekam na odrobinę szczescia.
    nina.maruszewska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Dlaczego mój? Bo ma piękny splot! Prowadzę bloga Wyplatanki, plotę z czego się da, a najchętniej a gazet, więc uwielbiam wszystko w tym klimacie ;) Taki zakręcony dywanik idealnie pasowałby do innych wyplatanek w moim domu ;)
    Pozdrawiam serdecznie. Marta

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie zakończyliśmy remont. Od męża otrzymałam zakaz kładzenia z powrotem czarnego Ikeowskiego dywanu z wysokim włosiem. Twierdzi, że to siedlisko kurzu i roztoczy. Mam "pozwolenie" wyłącznie na dywan z krótkim włosiem, którego pielęgnacja i odkurzanie będą ułatwione. Zatem Twój dywan jest zwyczajnie stworzony dla nas:] Już widzę jak nasz 2-latek rozkłada na nim swoje pierwsze klocki Lego i buduje wysoką wieżę:)
    Baner na blogu:) Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  27. i znowu nic, już chyba 4 raz piszę i mi nie wychodzi, nie lubię a może nie umiem umieszczać komentarzy ... trudno pozdrawiam, wolę plątać się w niciach, włóczkach, sznurkach, sznureczkach i myślałam, że będę to robić na dywaniku od Ciebie. Pozdrawiam Magda.
    magda.jel1@wp.pl
    p.s ale będzie wesoło jak tym razem mi wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  28. ten dywan chce do mnie, bo wie, że na coś tak pozytywnego czekałem bardzo długo :) kocham swoją żonę nad życie i chciałbym jej podarować słońce, a ten dywan taki symboliczny właśnie i na rocznicę ślubu idealny :)

    pozdrawiam, Michu
    razdwatrzymichu@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. no co tu dużo mówić, bo wpadłam i już go pokochałam jak swój!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Dlaczego ten dywan ma być mój? łazienka już prawie na ukończeniu i został nam jeszcze jeden pokoik do wyremontowania, no ale budżet niestety nie rośnie a wręcz maleje i jest coraz mniej $ na umeblowanie pokoiku, a jest on zaplanowany dla przyszłego potomka więc może poszczęści mi się i uda mi się wygrać ten cudowny dywanik który idealnie pasowałby do mojej wizji tego pokoiku :) a wcześnie pewnie chwilkę był w salonie abym mogła nim się chwalić przed znajomymi jak i powędruje do sypialni aby poranki były przyjemniejsze i zaraz po wstaniu nie musiałabym bosą nóżką dotykać zimnej podłogi.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dlaczego? Dlatego, że do lawendy pięknie będzie wyglądał:)
    baner: http://isthemagichereforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak trafiłam na baner to przeżyłam déjà vu: poczułam zapach drożdżowego ciasta, zobaczyłam uśmiech mojej babci i robione przez nią z kolorowych szmatek okrągłe dywaniki, które uwielbiałam jako dziecko i zostało mi to do dziś. Ten błogi szczęśliwy czas próbuję teraz przenieść do swojego mieszkania. Zbieram z dobrym skutkiem i nadal poszukuję przedmiotów użytkowych z motywami warkoczy, koronek, czy też szydełkowe serwetki, ręczniki obrzędowe, także wykonane przez moją babcie. Obecnie zależy mi na utworzeniu fajnego klimatu w moim kąciku hafciarskim, w którym spędzam dużo czasu. Mam już odpowiedni fotel, okrągły metalowy stolik na moje muliny i inne przybory oraz mega dużą lampę. Tylko pod nogami mam pustkę, bo brakuje mi właśnie okrągłego dywanika (takiej wisienki na torcie), który chodzi już za mną od kilku miesięcy i śni po nocy (przybieram się do nauki szydełkowania z marnym skutkiem). Jego kolor także idealnie wpasowałby się w moje eklektyczne wnętrze utrzymane w bieli, kremie i beżu z dodatkiem turkusu, w którym to mam już taką dzierganą pufę. Jeśli ten dywanik okaże się moim przeznaczeniem, na pewno pokażę na blogu jak wygląda w miejsce gdzie realizuję swoją pasję :).

    OdpowiedzUsuń
  33. I ja dopisuje się do ogonka. Banerek u mnie na blogu, więc zapraszam z rewizytą http://szafa4drzwiowa.blogspot.com/ Czemu powinien trafić do mnie , bo byłby idealnym dopełnieniem pokoju mojego synka, w którym ciągle brakuje wielu rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj jakie cudo. Muszę i ja spróbować szczęścia.
    Dlaczego powinien być mój?
    Bo sama nie potrafię takiego sobie zrobić. Bo jest cudny i w sam raz by mi pasował przy biurku z komputerem. Od miesięcy marzę o czymś takim. A tu jest na wyciągnięcie ręki.
    gut.anna1@gmail.com
    banerek na http://natanna-takasobiekronika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Żółcienie..... kocham szalenie!
    Ten odcień sutelny jak deser niedzielny.
    Wełenki zapaszek do rannych igraszek.
    Pleciony z miłością, przetkany radością.
    To rozkosz dla stóp - więc kup go, och kup!

    Propozycja na hasło reklamowe ;-)

    Uwielbiam kobiety kreatywne, jeśli tworzą przedmioty i dodatki do aranżacji wnętrz (którą się zajmuję) to już kocham je podwójnie. Za kreatywność, pasję, dar tworzenia cudów z niczego. Gratuluję pięknych wyrobów i życzę licznej klienteli.

    DLACZEGO idealnym miejscem na dywanik jest mój dom?
    Bo to dywan z duszą, jak moje M.
    Bo kochamy pastelowe kolory, ręcznie wykonane przedmioty i chętnie otaczamy się niezwykłymi dodatkami, z których bije pozytywna energia wykonawcy.
    Bo nie lubimy przesytu, więc każdy nowy element wystroju w nowo witym gniazdku traktujemy jak prawdziwe artystyczne cudeńko.
    Więc z pewnością zostałby obfotografowany w milionach odsłon i aranżacji ;-)

    Myśl o blogu wnetrzarskim powoli dojrzewa, póki co umieszczam zdjęcie na moim fanpagu'u na fb i pozdrawiam bardzo serdecznie ;-)
    M.

    biuro@misjwnetrze.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Bo moje małe mieszkanko ma jeszcze surowe ściany, brakuje mu odrobiny ciepła i przytulności. Bo wyobrażam sobie jak mój kocur wyleguje się w zimowe wieczory na tym cudnym dywanie a w przyszłości moje dziecko będzie stawiało na nim pierwsze kroki, bo upadek na tak miękkie podłoże nie byłoby bolesne. Bo wokół niego toczyłoby się życie rodzinne, imprezy, wieczory we dwoje. Taki dywan to must have każdego nowoczesnego wnętrza

    OdpowiedzUsuń
  37. Marzy mi się ten dywan :) A dlaczego? Może dlatego, że właśnie dziś mam urodziny i byłby dla mnie wspaniałym prezentem urodzinowym :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. To całkiem proste! :-)

    1. kocham przedmioty ręcznie robione (sama jestem domorosłym rękodzielnikiem, zapraszam na blog "Mamo, szyć!"),
    2. dążę do tego, aby mój dom był przytulny i ciepły,
    3. marzę o tym, aby każdego dnia wstawać prawą bosą stopą na ten oto tkany przez ciebie dywanik i czuć jego ciepło i miękkość,
    4. marzą mi się także wspólne szalone zabawy z moją 2-letnią córeczką (co ma 2 kitki na głowie) na tym sznurkowym oczku ;-),
    5. a jak już dziecko pójdzie spać, to dywanik ten mógłby stać się moją małą, osobistą wysepką; mogłabym siedzieć na nim, okryta ciepłym kocem, z lampką półsłodkiego wina w dłoniach i oglądać ulubiony film....
    ach tak się rozmarzyłam troszkę. :-)
    Pozdrawiam i trzymam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. bo nigdy nie będzie mnie stać by go kupić a zasługuję na niego tak samo jak każdy inny. w sumie to moje dzieci zasługują na niego jak każdy inny człowiek, bo to co im sprawi radość, mi sprawi podwójnie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Dlaczego ten dywan powinien leżeć w moim domu?
    Bo swoją oryginalnością ożywiłby, a swoją barwą rozjaśniłby ciemny od północy pokój synka. Bo co rano goniły by po nim małe gołe stópki z piskiem rozrzucając ulubione resorówki. Bo jest tak optymistyczny, że w chwilach chandry można by na nim przysiąść z kawką i poczuć się jak na złotym piasku na plaży. Bo jest cudowny!!
    Pozdrawiam ciepło
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  41. Dywanik ten tak cudnie me oczy raduje,
    I ślicznie w wystrój pokoiku dzieci sie wpisuje,
    Nikolka właśnie chodzić zaczęła,
    Na pewno szybko by go w obroty swe wzięła,
    Obroty, przewroty i inne figury,
    By na nim kręciła bez żadnej bury,
    A juz niedługo pokoik dzielić będzie,
    Z braciszkiem Kosma, co serce na pewno zdobędzie,
    Dwa szkraby male, a dywanik jakby dla nich stworzony,
    Jeśli uda sie wygrać mój wzrok będzie rozanielony,
    Tak mi sie marzy ten dywanik niesamowicie,
    Dla tych maluchów, co kocham ponad życie,
    Bedzie milo im na pewno,
    Jesli to cudeńko zdobędą,
    Ich minki uradowane,
    I ogromna radość z dywanika gwarantowane ;-)

    nika883@wp.pl

    pozdrawiam serdecznie ;-) Dominika Drobka

    OdpowiedzUsuń
  42. Chciałabym go wygrać dla mojej babci.Cudowna z niej osoba tryska entuzjazmem i energią więcej niż niejeden młody człowiek.Gdybym ja go kupiła byłyby tylko pytania typu "a po co,a dlaczego,ile kosztował".A gdybym go wygrała dla mojej babci to takiego prezentu i to wygranego nie sposób byłoby nie przyjąć.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten cudowny dywanik mi się do kuchni marzy. Pięknie by w niej wyglądał i nadał by jej uroku od pierwszego zrobionego w stronę kuchni kroku. Ale z pewnością moja córeczka również by go chciała i do swojego pokoiku by go zabrała. Często bawi się na podłodze, więc siedziała by na dywaniku w swoim pokoiku i grzecznie się bawiła i radość tym by mi sprawiała:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  45. Dlaczego? :) Nie chciała by Pani zobaczyć mojego obecnego dywanu w moim salonie, wygląda jak po wybuchu pudła ze słodyczami :) Na zakup nowe go mam narazie zakaz...do wiosny :((( a ten dywan jest cholernie świetny :)))

    OdpowiedzUsuń
  46. Czy mogę prosić o opis jak wykonać ten scieg krok po kroku? Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie jest :) Zapraszam na mój najnowszy wpis wraz z opisem krok po kroku.

      Usuń